Blog > Komentarze do wpisu
Smaki Anglii
czyli rzecz o najgorszej kuchni świata 

Jak smakuje Anglia? Polska pachnie bigosem, kiełbasa i kiszoną kapustą, Szwecja śledziem, Francja – winem. Węgry – papryką, gulaszem i wołowiną smażoną na smalcu a Anglia? Od wieków utarło się że angielska kuchnia jest najgorsza na świecie (mówiący te słowa widać nigdy nie byli w Finlandii...) ale w końcu Brytyjczycy też coś jedzą...

Anglia nie jest rajem dla smakoszy i należy to przyjąć do wiadomości bez zbytniego narzekania – tak samo jak Polska nie jest rajem dla surferów a Holandia dla miłośników wycieczek po górach. Niemniej jednak nawet ten kraj ma swój smak, charakterystyczny, niepowtarzalny, nawet taki, który można polubić i za którym tęskni się później latami...

Jest kwaśna – począwszy od frytek. Z reguły polewa się je octem i posypuje solą. Z tym, że ocet jest tu inny niż powszechnie spotykany w Europie, bo słodowy – ciemnobrązowy, o charakterystycznym zapachu. Używa się go o wiele więcej niż np. W Europie centralnej i należy o tym pamiętać kupując na przykład gotowe sałatki w supermarketach.

Ma również smak chrupiący. Anglia chrupie i to na okrągło. Sprzedaje się tu o wiele więcej czipsów (zwanych tu crisps) i innych tego typu przekąsek niż gdziekolwiek indziej. I to wcale nie na sztuki – Anglicy kupują od razu kartony z pięćdziesięcioma paczkami... I wykorzystuje się je czasem w szokujący sposób. Całkiem normalne jest włożyć kilka czipsów do kanapki... albo przegryzać lunch czipsami. Zresztą – jakiekolwiek produkty chrupiące są bardzo w cenie i zawsze informacja o chrupkości produktu jest eksponowana na opakowaniu.

Jak frytki – to i ziemniaki. Jada się je pod każdą postacią. Przyjęło się uważać Polskę i Niemcy za kraje typowo ziemniaczane – pora dołączyć do nich Anglię. I skorzystać przy okazji z jednej rzeczy. Otóż Anglicy rzadko smażą swoje frytki na tłuszczu, najczęściej pieką w piekarniku. Smakują podobnie i mają niezaprzeczalną zaletę – nie tuczą. To znaczy nie tak bardzo jak przyrządzane w sposób tradycyjny.

Angielska wyżerka ma coraz częściej smak egzotyczny – i bierze się to z imperialnej przeszłości tego kraju. Wieloletnie panowanie w Indiach i Pakistanie przyniosło do angielskiej kuchni takie specjały jak sosy korma, tikka masala i wszechobecne curry, używane głównie do przyrządzania kurczaka. Potrawa z curry jest drugim sposobem na lunch, zaraz po fish and chips. Nowości w konserwatywnej Anglii nie przyjmują sie co prawda dobrze ale żartownisie mawiają że już za kilka lat do tych specjałów dołączy bigos.

No i deser na deser. Wyspa wręcz tonie w stertach ciasta i innych słodkości. Ciasto angielskie jest słodkie i wilgotne (prawie mokre) w środku, nawet biszkopt. Często pachnie korzennie – to też pozostałość kolonialna. Jakby było za suche – zawsze można polać ulubionym tu sosem budyniowym custard. A największym łasuchom polecam triflę – warstwowy deser składający się z galaretki z owocami (lub surowych owoców), płatu biszkopta, sosu custard i bitej śmietany. Warto jednak wcześniej policzyć kalorie.

chicc 

Coś na obiadek... Smakowicie wyglądające korzenne chicken curry.


trifla

... i na deser. dziwne że przytyłem? Co prawda trifla kupiona w markecie nie jest tak apetyczna, ale też smakuje wspaniale. Podać Wam przepis?

wtorek, 19 czerwca 2007, kicior99

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Malvi, gateway.bradfordcollege.ac.uk
2007/06/19 10:27:33
hej Kicior,

pozdrowienia z west yorkshire: krainy chip butty, czyli ... bulki albo tosta z frytkami (dla koneserow z ketchupem). Jedyne 80p do 1funta :-)
Czy napiszesz cos o tradycyjnej 'cuppa'?

-
2007/06/19 10:43:42
Pewnie że będzie - wszystko w swoim czasie, nie mogę pisać tylko o kuchni choć bardzo lubię jeść :) Kiedyś napisze o kuchni regionalnej. Cuppa nie jest tak popularna w Somerset, tu raczej rządzi konkretniejsze żarcie :)
-
2007/06/19 10:59:22
I to konkretniejsze żarcie wcale do mnie nie przemawia.Ja raczej bym chudla niz tyla na nim.Po pierwsze żadnych octow nie używam i nic co z nim.Więc frytki odpadaja w całości.Czipsy to nie dla mnie i choć u nas w sklepach wszechobecne,gonię moje wnuki jak je kupują.Są chrupiące to prawda.Desery wyglądają apetycznie.Ale mokrych ciast nie lubię.Przypuszczam,że coś jednak dla siebie bym znalazła i z glodu nie zginęła.A Tobie smacznego przy tym dopisującym apetycie.Ale jak sam napisałeś licz kalorie.A najlepiej"chrup" warzywka.
-
Gość: atd, c165-154.icpnet.pl
2007/06/19 11:03:17
a ja uwielbiam angielskie jedzenie - i każda wizyta w Anglii jest dla mnie przyjemnością.

smak angielskiego octu na frytkach czy chipsy 'salt & vinegar'....mniam...

no i dla mnie to raj dla wielbicieli ciast, ciasteczek, deserów i batoników:))

A czy TOBIE te wszystkie opisane 'specjały' smakują?
-
2007/06/19 11:06:32
"Podać Wam przepis?"

jeszcze się pytasz?! :)
-
2007/06/19 11:06:42
Aby nie urazić i Ciebie i mi.ka.n... Polubiłem angielska kuchnię, nawet sausages (kiełbaski), które są zupełnie inne od kontynentalnych - i to trzeba zrozumieć. Nie jestem wiernym klientem polskich sklepów - wpadam tam głównie po musztardę sarepską. Na początku było ciężko, nie przeczę ale teraz jem jak tu sie je i wcale nie narzekam... choć niestety sporo przytyłem. Głównie od tej trifli...
-
2007/06/19 11:13:25
Jak ja to robię:
_________________
spód biszkoptowy
1/2 kg świezych truskawek bądź z kompotu
świeże truskawki do dekoracji
2 łyżeczki masła
1 kubek sosu custard badź budyniu waniliowego zrobionego na półgęsto
bita śmietana

Przygotować galaretkę w/g opisu na opakowaniu dodając truskawki z kompotu bądź sparzone świeże. Wylać zawartość na dno dużej salaterki bądź pucharków w których będziemy ją podawać. Na to położyć warstwę biszkoptu i posmarować lekko masłem, aby biszkopt nie zamókł. Na to położyć warstwę custard (lub kremu budyniowego) i udekorować bitą śmietaną (można obficie). Truskawkami udekorować w/g fantazji. Wsadzić przed podaniem na co najmniej 2 godziny do lodówki. Podawać zimne, najlepiej z woda mineralną typu Perrier.
-
2007/06/19 11:16:47
Ale wpadka :)
oczywiście zapomniałem o 2 opakowaniach galaretki - najlepiej truskawkowej choc pasuje też agrestowa (gooseberry) Hartleya - wtedy smak truskawkowy nie jest tak dominujący.
-
Gość: , 87.127.101.13*
2007/06/19 12:27:16
sosy curry ktore wymienilas nie przyszly z indyjskije czy pakistanskiej kuchni, ale sa wersja tamtejszej kuchni, stworzona przez anglikow mieszkajacych w indiach i przewiezionych tutaj.
-
2007/06/19 12:36:02
Ale przecież Anglicy z jakiegoś powodu mieszkali w Indiach? :) Przyszły tylko nieco inaczej. Pisze przecież że są pochodną kolonializmu angielskiego...
-
2007/06/19 12:50:48
no i w UK jest najwięcej wegetarian! gdzieś czytałam, że ok 11 mlnów!
-
2007/06/19 16:11:59
a co powiesz o tej ich papce z zielonego groszku?
-
Gość: , host81-153-209-58.range81-153.btcentralplus.com
2007/06/19 16:31:36
mówisz o processed peas? To faktycznie ciekawostka - pewnie jeszcze o tym będzie. Ale dobry "nasz" groszek z puszki też jest osiągalny i sprzedawany pod nazwą garden peas.
-
2007/06/19 17:03:33
to sie chyba nazywa mashed peas
-
2007/06/19 17:10:02
to jest coś a la puree groszkowe, niechlujnie zresztą zrobione;. Myślałem że chodzi o processed peas... Przepraszam.
-
Gość: Ola, 195.82.167.12*
2007/06/19 19:22:51
Bardzo ciekawy blog ;) Pisz więcej,więcej,więcej! Zamieszczaj mapki,schematy, zdjęcia... :)

A może zacznij pisać "podwójnie" - tj. po polsku i angielsku jednocześnie? :)
-
Gość: :O), cpc2-blfs2-0-0-cust210.belf.cable.ntl.com
2007/06/19 19:30:09
Gdzie wy sie wszyscy solujecie biedne polaczki. Idzcie do restauracji - jesty ich w Anglii w brud i to dobrych, moga sobie pozwolic na niegotowanie w domu i jedzenie pysznych reczy od orientalnych, latynoskich, do srodziemnomorksich, Jak sie ma zyc na £200 - £300 na tydzien rto nei dziwota ze wszyscy jecie gowno z chippies.
-
Gość: szwedzki, cpc1-shep4-0-0-cust695.lei3.cable.ntl.com
2007/06/19 20:33:03
do przedmowcy:
musialem chwile odczekac, bowiem w pierwszym momencie na usta cisnely mi sie tylko bluzgi. zapewne Ty nie jestes polakiem, co widac po stylu wypowiedzi, wiec pewnie stad problemy ze zrozumieniem tekstu. rzecz jest o 'English cuisine' czyli o tradycyjnych, narodowych potrawach. i tyle.
dobrze jednak wiedziec, ze w anglii jest duzo (sic!) restauracji.

kicior99: widzialem Ciebie na forum mojego miasta rodzinnego:> milo widziec ziomka na pierwszej stronie wyborczej. pzdr
-
2007/06/20 13:38:29
jedzenie nie jest najgorsze w uk,zalezy jak zwykle od kucharza,lub gdzie jesz.I za ile- tez ma znaczenie
gratuluje 5 minut slawy na pierwszej stronie.
-
2007/06/20 13:50:13
kiciorku- maslo w trifle to straszna rzecz!
Biszkopt powinien przesiaknac czyms, najlepiej sherry.
Ale deco wyszlo ci ladnie,
pozdrawiam z kanarow
dla porownania mam tu kuchnie kanaryjska- bardzo skromna
-
Gość: , cpc2-mapp1-0-0-cust498.nott.cable.ntl.com
2007/08/12 21:04:19
Kicior, zarlo tradycyjne angielskie, domowej roboty jest przynajmniej tak smaczne jak twoja trifle - nie bez kozery Henio Osemka byl taki gruby, ze... niech to pozastanie sekretem;)
A jadles ty kiedy comberek jagniecy, naszpikowany swiezym rozmarynem, pieczony, z pieczonymi przy nim kartofelkami (by sie w tluszczyku jagniecym taplaly) i bukietem jarzynek - od brukselki i marchewki po szparagi? A T-bone steak, z grilla, patelni lub ogrodowego rusztu, z sosem pieprzowym (moga byc i inne, ja lubie ten)? A nawet i zwykle "paje", zapiekanki z mielonych mies z warzywkami pod kolderka z ziemniaczanego pure posmarowanego roztrzepanym jajkiem? A tutejsze ostrygi? Ze swiezym ciemnym chlebusiem z jakiejs malej rodzinnej piekarni? I limonka, rzecz jasna? A nawet i zwykla makrela z rusztu, z brzuszkiem wypelnionym maselkiem pietruszkowym? Niedobre czy co?
Jesli potrafi sie gotowac, to takie normalne domowo-tradycyjne angielskie jadlo ma sie w cenie ryby z frytkami na rogu (zwykle 300% narzutu), a taniej nizli zapychacze u McDonaldsa.

A do goscia-milionera z BELFASTU: a CO ty, Paddy Murphy, wiesz o kuchni ANGIELSKIEJ? Zapewne mniej, nizli ja o tej z Six Counties:)))
-
Gość: asa, 87.99.13.1*
2011/02/07 11:51:17
Hej czy mógłby ktoś napisać dania Będące w Anglii które są dobre a które nie .Jak smakują i jak mniej więcej wyglądają.Bardzo proszę
-
2014/01/10 14:53:28
"Smakują podobnie i mają niezaprzeczalną zaletę nie tuczą. To znaczy nie tak bardzo jak przyrządzane w sposób tradycyjny."-dobre! To nawet widać po gabarytach Brytyjczyków. Wszak jedzą tylko frytki beztłuszczowe i dressingi dietetyczne. Natomiast Polacy jedzący tłuste frytki, prawdziwe masło i smażący schabowe często na smalcu, zmieniają obecnie swoje zwyczaje żywieniowe i teraz zaczynają dorównywać tuszą wyspiarzom

Najlepsze Blogi
Blog edytowany na licencji:
Teksty i fotografie autora udostępnione na licencji cc-by-sa-3.0. Można je dowolnie kopiować i modyfikować, publikując informacje o autorze i odnośnik do tej strony, za wyłączeniem zastosowań komercyjnych. Wszelkie modyfikacje tekstów i zdjęć także muszą być rozpowszechniane na tej samej licencji. W pozostałych przypadkach obowiązują licencje podane pod materiałami.
Google PageRank Checker

Blog ze stajni: