Blog > Komentarze do wpisu
Miasto w siatce

czyli uroczy wieczór w Milton Keynes

Ufff,wróciłem. Przygód tym razem nie miałem wiele, może dwie. Obie kolejowe. Jadąc Virgin Train na odcinku Birmingham - Milton Keynes zauważyłem, że pociąg zaczyna się przechylać w jedną stronę. Dotychczas takie rzeczy zdarzały się wyłącznie na Śląsku, między Chorzowem a Bytomiem, gdzie szkody górnicze powykrzywiały tory. No ale w okolicy Rugby kopalń nie ma. Po chwili pociąg przechyla się w drugą stronę, jadąc jakieś 180 km/h. Nie błysnąłem intelektem, dopiero po wyjściu z pociągu zobaczyłem wielki napis "Pendolino". Jak wiecie, te właśnie pociągi przy dużych prędkościach się przechylają...
W Milton Keynes byłem tego dnia jeszcze raz, bo moi przyjaciele Asia i Dominik (podziękowania!) uparli się zabrać mnie tam na kolację. Mimo że ich ulubiona knajpa była zamknięta, warto było. To miasto - curiosum, chyba najdziwniejszy twór miejski na Wyspach. W Polsce nie ma sobie równych - może częściowo Lubin, centrum Piły, czy nowy Konin - ale to wciąż nie to samo. Wjazd do miasta nie przypomina niczego, co znałem do tej pory - po bokach ściany zieleni i ronda, ronda, ronda... Tak jak dla budowy w stylu romańskim obowiązywała zasada wózek - lico - lico, tu działa podobna: krzaki - krzaki - rondo. Chyba po siódmym czy ósmym znaleźliśmy się w centrum, które zmaterializowało sie przed nami jak czołg w wojsku - znienacka i zza krzaków. Zresztą na pierwszy rzut oka trudno było zakwalifikować to jako centrum - beton, szkło i aluminium. A przecież w porządnym angielskim mieście aby dostać się do centrum trzeba najpierw "odpracować" przedmieścia - długie szeregi czerwonych domków, znane Wam choćby z brytyjskich filmów.
Milton Keynes jest pozbawione atrybutów zwykłego miasta, nawet nazwy niektórych ulic przypominają matematyczny labirynt - bo zostało zbudowane w latach 60. od samego początku, nawet nazwy nie ma własnej, a zapożyczoną od jednej z wiosek, którą wchłonęło.
Gdy w latach 60. zorientowano się, że kończy się powoli pojemność Londynu i innych miast, postanowiono wybudować nowe. Miejsce wybrano tak, aby z nowe miasto było równo oddalone od Londynu, Birmingham, Leicester i Oxfordu. Strukturę oparto na idei miast - ogrodów, wynalezionej zresztą w Anglii (według podobnego pomysłu wybudowano Sokolniki koło Łodzi i katowicką dzielnicę Giszowiec), ulice na równej, geometrycznej siatce, a centrum miało w ogóle nie być - co im rzeczywiście wyszło. Innym nowoczesnym pomysłem są tzw. berms - pasy ochronne miedzy drogami a domami, co jadącemu daje wrażenie, że jest w lesie. Może poza ścisłym centrum, gdzie widać dzikie pomysły wszystkich architektów naraz.
Na plus miastu trzeba przyznać, że jest zaprojektowane "z oddechem". Masa zieleni, może trochę brudnej o tej porze roku, wygodne drogi rowerowe, porażająca logika w każdym zakątku. Dla miłośników gier komputerowych i postmodernizmu w sam raz. Jest sporo tzw. bajerów - choćby chodnik podświetlany na niebiesko. O rondach nie wspominam - są wszędzie, prawie na każdym skrzyżowaniu i każde ma własną nazwę. Umówić sie z kimś w Milton Keynes na rondzie to tak, jak nie umówić sie w ogóle.
Cóż, szał, nowoczesność, dwudziesty pierwszy wiek. Jednak ja byłem najszczęsliwszy, kiedy opuszczałem to bezduszne miasto. Może jestem już bardzo stary, ale nowoczesność i funkcjonalność to jedno, a to coś nieuchwytnego, dzięki czemu rzeczy mają duszę - to zupełnie inna sprawa.

MKsiatka

Już rzut oka na mapę przekonyje, że miasto wybudowano niedawno (multimap.com)

siatka

Regularność Milton Keynes najlepiej widać z lotu ptaka.

 

Na zakończenie krótka przejażdżka wokół Milton Keynes.
wtorek, 11 grudnia 2007, kicior99

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/12/11 08:43:26
Kiciorze, coś ci ucina w tych tekstach. Co jest podświetlane na niebiesko?
-
2007/12/11 08:49:16
chodnik
-
2007/12/11 09:19:58
Średniowieczne miasta też miały regularną szachownicę ulic przecinających się pod kątem prostym, chociaż rzeczywiście zieleni wiele nie posiadały.
-
2007/12/11 10:11:05
takie miasto sypialnia. kapcie i telewizor.
1. co to za zasada wozek-lico-lico?
2. nie widac, zeby samochod zwalnial przed rondem. czyzby mial pierszenstwo?
-
Gość: małgorzata, pc-54242.zdnet.com.pl
2007/12/11 10:20:31
dziękuję za kolejną wycieczkę .....Pozdrawiam
-
Gość: , vx154.internetdsl.tpnet.pl
2007/12/11 12:19:00
Kicior - Juz jest w DOMU !! pozdrawiam Cie serdecznie moge czasem napisać na poczte ?? moge opowiedzieć Ci o moich sprawach ?? pozdarwiam matka pol.
-
2007/12/11 12:48:48
Jak widac z wpisów to jest już w domu od wczoraj popoludnia.Zrobił krótką wycieczke dość daleko zdal nam z niej relacje, ale czy do konca jest zadowolony z tej wyprawy to nie wiem.Chyba tak sobie.Dobrze sie domyślam?
-
2007/12/11 16:51:24
Problem polegał na tym, że przyjechałem już mocno wypompowany i wypluty - efekt niedawnej choroby. Na miejscu Dominik stwierdził, że potrzebne mi jest życie towarzyskie po chorobie i to życie było trochę za bardzo intensywne (np. opisana wycieczka do MK) a ja miałem ochotę tylko na spanie :( Trochę niepotrzebnie sie pożarliśmy przy okazji we trójkę ale skończyło się bardzo OK. Poza tym dostałem mega opieprz za to że nie dbam o siebie i to zarówno od Asi jak i Dominika - komu to by się podobało? :))))))) Dziś już patrzę na to inaczej.
-
2007/12/11 16:59:26
Zasada wózek - lico to zasada murowania - jedna długa cegła (wózek) i dwie krótkie. I tak dalej.
PS Ta wycieczka do MK po prostu odbyła się za późno żeby więcej zobaczyć. Ale pojadę tam jeszcze raz - już z czynnym aparatem foto.
@ mi.ka.n i pluskat - a czego się spodziewać po wizycie u kogoś, komu umiera matka? I tak było luźniej i sympatyczniej, niż się na to nastawiałem. Sądziłem, że będzie nastrój - kaplica, tymczasem było zupełnie inaczej. Gdyby nie moje zmęczenie... Na szczęście w styczniu rewizyta - już na MOIM terenie :)))))
@matka - no pewnie :)
-
2007/12/11 21:56:05
mk - moje miasto :)

to rzeczywiscie ewenement na skale krajowa (i pewnie nie tylko)
wszystko, co napisla kicor jest w zasadzie prawda
- jest bardzo zielono
- jest bardzo spokojnie
- siatka drog, na ktorych w zdecydowanej wiekszosci nie ma ograniczen predkosci, ulatwia szybkie dostanie sie w kazde miejsce miasta i w zasadzie brak korkow w godzinach szczytu. dodatkowo jak jedna droga sie blokuje np. z powodu wypadku, wystarczy dojechac do najblizszego RONDA (sic!) i objechac w trzy minuty
- ronda tez maja swoj udzial w nietworzeniu sie korkow w miescie
- jest bezdusznie, bo architekci polegli w projektowaniu centrum, ktore w tej chwili sklada sie glownie z OLBRZYMIEGO centrum handlowego i PARKINGOW, PARKINGOW, PARKINGOW, PARKINGOW, PARKINGOW, PARKINGOW
- zdecydowany brak klimatycznych knajpek w centrum (ale dla chcacego nic trudnego i zawsze mozna znalezc fajne miejsca na obrzezach miasta:)

nie wiem, czy moge, ale spora galeria zdjec z mk, znajduje sie tu (www.galeria.mkforum.org.uk/index.php?cat=2)

to na wypadek, gdyby sie kicior do mk nie wybraj jednak z aparatem

i tak, ja uwielbiam to miasto:)
najbardziej chyba za to jakie kontrowersje i emocje budzi :)))


-
2007/12/12 08:57:54
ty nie narzekaj na te parkingi, zapomniałem pochwalić MK za to że nie mieliśmy żadnych problemów z parkowaniem. Chyba nie ma takiego drugiego miasta, chyba że Cwmbran w Walii. Co do centrum handlowego - jest przygniatające wielkością, traci się masę energii na najprostsze zakupy. BTW to nie jest miasto dla pieszych - są duże odległości.
-
2007/12/12 13:57:39
oczywiscie, ze te parkingi to praktyczna rzecz:)

ale w gruncie rzeczy, wlasnie przez nie cale centrum traci jakikowiek charakter

takie male, cos za cos chyba:)

i raz jeszcze sie zgadzam - bez samochodu ani rusz
tym bardziej, ze komunikacja miejska to wola o pomste do nieba
5 autobusow na krzyz, kursujacych piec razy dziennie i pokonujacych 10cio minutowy odcinek w 50 minut

ale za to mozna sie wszedzie bezpiecznie dostac rowerem, bo miasto okala bardzo rozbudowana siatka sciezek pieszo-rowerowych (i konskich tez!)


Najlepsze Blogi
Blog edytowany na licencji:
Teksty i fotografie autora udostępnione na licencji cc-by-sa-3.0. Można je dowolnie kopiować i modyfikować, publikując informacje o autorze i odnośnik do tej strony, za wyłączeniem zastosowań komercyjnych. Wszelkie modyfikacje tekstów i zdjęć także muszą być rozpowszechniane na tej samej licencji. W pozostałych przypadkach obowiązują licencje podane pod materiałami.
Google PageRank Checker

Blog ze stajni: