|
Blog > Komentarze do wpisu
Śmierć jak z portalu
czyli o tajemniczej fali samobójstw w Bridgend
Natasza i strona na jej cześć. (fot. telegraph.co.uk) Nudne nijakie Bridgend. Ale to chyba nie powód aby popełniać somobójstwa? (for. tripadvisor.es) środa, 23 stycznia 2008, kicior99
TrackBack
Komentarze
lavinka
2008/01/23 23:22:30
Czuję,że ktoś ich sprowokował. Ale jest możliwe,że to się stało. Podobne zdarzenie miało miejsce w moim liceum, choć na o wiele mniejszą skalę. Co prawda ludzie Ci się znali ale... zabiły się dwie osoby, kilka zdołano uratować(rodziny ich przypilnowały). Ale atmosfera była zaraźliwa. Sama miałam w tym okresie myśli samobójcze, choć nie znałam tych ludzi osobiście. W szkole kiepsko się działo... prześledziłabym ich relacje z nauczycielami i rodzicami. Sam internet to chyba za mało. W końcu zapewne wszystkie nastolatki z tego miasteczka są zapisani do Bebo, wiec to żaden wyznacznik.
2008/01/25 05:44:40
Tekst znakomity, polecam Czytelnikom, szkoda że nie mogę puścić trackbacka... jednak absolutnie się z nim nie zgadzam.
Każda policja świata, walijskiej Heddlu nie wyłączając, mając do czynienia ze zjawiskiem zakrawającym na hekatombę, zacznie szukać punktów wspólnych. A co może być punktem wspólnym w takim Bridgend czy Maesteg? Ta sama szkoła? To samo podwórko? Sama przyznasz że to trochę mniej niż ta sama grupa społecznościowa, która stwarza o wiele więcej możliwości. Chodzi o te słynną anonimowość. Mam sporo znajomych, z którymi kontaktuję się zarówno w realu jak i przez internet. I wiesz co zauważyłem? Że na sieci posuwam się o wiele dalej w stosunku do nich niż w życiu rzeczywistym, właśnie na zasadach podkorowo zakodowanej anonimowości. Jest tylko jeden wyjątek ale właśnie dlatego jest wyjątkiem :) (osoby znające mnie doskonale wiedzą o kogo chodzi i dlaczego). Złamać pewną społecznie obwarowaną barierę w zwykłej rozmowie jest bardzo trudno, a bariera śmierci do takich należy. Czasem, grasując na czacie zdarza mi się w rozmowach z absolutnie nieznajomymi osobami poruszać takie tematy, których na żywca nie dotknąłbym ani nawet się nie zbliżył. Niektóre z nich dotyczą śmierci właśnie. Trudno przy tym przypuszczać, że taka rozmowa nie zostawi śladów w psychice, a im bardziej wyalienowana będzie taka jednostka, tym ślady te będą większe i mogące skończyć się rzeczywistymi reakcjami. Przy wrażliwości młodych ludzi wcale o to nietrudno. Który z młodych nie myślał o samobójstwie? podejrzewam że każdy i piszący te słowa również. Reszty już nie muszę tłumaczyć, starałem sie pociągnąć rozumowanie do momentu, kiedy wszystko będzie jasne... Tak samo myślała również Heddlu. Nie dziwie im się, . 2008/01/25 13:40:13
Odpowiedziałam Ci na swoim blogu. W każdym razie Twoje spojrzenie na tę sprawę jest bardzo ciekawe. Nie do końca się z nim zgadzam,ale dużo jest sensu w tym co piszesz :)
Gość: m, chello089077148137.chello.pl
2008/02/01 10:49:01
kiciorze, IMHO trafiłeś w sedno w ostatnim zdaniu notki.
Moim zdaniem, choć trudno w to uwierzyć problemem właśnie była nuda. Użyję raczej wątłych argumentów (to kwestia guts, nie szkiełka i oka :) ), ale nudne życie w depresyjnym Bridgend raczej łatwiej doprowadzi kogoś do myśli samobójczych niż np. karnawał w Rio. Jakiś czas temu w wybiórczym Dużym Formacie był artykuł o 4 kolesiach z jakiejś przygranicznej polskiej wsi. Mimo, że na swój sposób kreatywni (tuning malucha, kombinowanie w szarej strefie), to 4 absolwentów technikum popełniło samobójstwo jeden po drugim... Oba przypadki łaczy właśnie to - senna miescina i wiek nastoletni, kiedy dzieckiem się już nie jest, a dorosłość nie pociąga (brak widocznych perspektyw)
Gość: M, chello089077148137.chello.pl
2008/02/01 10:55:12
Co do tropu "inspiracje samobójcze poprzez społeczność netową"... Hmm
www.wired.com/culture/lifestyle/news/2007/04/2channel Ctrl+F "Mass Suicide" Ale wg mnie dziwne, że Brightend case brak wspólnych elementów w samobójstwach: ten sam sposób, jakiś charakterystyczny elemet (róża, fryzura emo... sorry. Kiepski, czarny humor. Załóżmy, że to moja reakcja obronna) |
Blog współpracuje z: Rankingi bloga: Ten blog poleca: Blog edytowany na licencji: ![]() Blog ze stajni: |