Blog > Komentarze do wpisu
Ostatni etap wtajemniczenia
czyli wystrzałowa kiełbasa

Wczoraj doszedłem do wniosku, że przeszedłem ostatni etap integracji. Miejscem tak wstrząsającego odkrycia był hipermarket ASDA, dokładniej półka z wędlinami. Zacząłem się zastanawiać, jaką kiełbasę kupić na śniadanie: cumberland, wieprzowo - jabłkową, cienkie kiełbaski śniadaniowe o perwersyjnej nazwie cipolata... Ten problem zaprzątał mnie chyba z dziesięć minut, aż nagle, wśród półek chyba najbardziej skwapliwie omijanych przez polską emigrację, dotarło do mnie co ja właściwie robię...

Angielska kiełbasa jest niejadalna. Aksjomat emigranta. To powie każdy nie-Anglik, który w przeszłości posmakował którykolwiek z popularnych na świecie gatunków - polską wiejską czy krakowską, niemiecką białą czy hiszpańską chorizo. Można wybrzydzać, że Polacy ładują za dużo czosnku, Litwini za mocno wędzą, Niemcy mają zbyt wiele gatunków opartych na surowym mięsie, ale to są nic nieznaczące niuanse. Angielska kiełbasa jest tak inna, tak diametralnie różna od europejskich czy amerykańskich kuzynów, że przykładanie jednakowych kryteriów jest bez sensu. Rozumieją to nawet wszystkożerni Amerykanie, wolący mówić na kiełbasę typu polskiego właśnie kielbasa a nie rdzennie angielskie sausage. Bo to oczywiste, że to są dwie różne rzeczy.

Podobno Anglicy mają ponad 300 gatunków kiełbasy, tak przynajmniej mówi wikipedia. I są w niej zakochani po uszy - długo mogą rozprawiać o przewadze jednego gatunku nad drugim. Wszystkie sa podobne i oparte na jednej zasadzie: wieprzowe, nigdy nie wędzone, z drobno mielonego mięsa, doprawione zupełnie inaczej niż nasze. Można by powiedzieć, że duchem zbliżone do naszej białej, gdyby nie uzpełnie inny smak. Ciekawostką jest sposób doprawiania poszczególnych gatunków - na przykład kiełbaski o posmaku owocowym będą miały w samym środku zmielone jabłka. Kupuje się je zasadniczo surowe. Najzabawniejszy etap postępowania z brytyjską kiełbasą to jej smażenie. Z niewiadomych powodów zawsze obywa się to w kłębach dymu - to zasługa flaka., Już po trzech minutach jest prawie czarny, przy naszej śląskiej podobny efekt osiąga się po 10 minutach smażenia. I uwaga! Prawie zawsze taka kiełbasa strzela podczas smażenia. Stąd jej potoczna nazwa "banger".

Zasadniczo jada się ją na śniadanie - tyle że nie radzę próbować jej wszędzie, bardzo często dostaje się ją wyschniętą na wiór. Tymczasem najlepsza jest smażona na półsurowo lub z grilla. Można przyrządzić sobie angielską potrawę banger and mash - kiełbaska plus puree ziemniaczane. Nawet jadalne.

Tym, którzy teraz pukają się w czoło powiem jedno: pierwsza zjedzona przeze mnie angielska kiełbasa też prawie nie przeszła mi przez gardło. Syf, kiła, mogiła - taka była moja pierwsza recenzja. Dopiero po wielu podejściach zauważyłem, że różne gatunki mają inne smaki, inaczej się zachowują podczas smażenia, nie wszystkie nadają się do wszystkiego. Tylko jedna rzecz pasuje do nich zawsze i wszędzie - musztarda sarepska, która w Anglii jest zupełnie nieznana. Oczywiście brytyjska kiełbasa będzie miała zawsze krytyków. A może zrozumieć i polubić? Bo naprawdę jest co. To rzeczywisty i prawdziwy smak Anglii.

Święto kiełbasy :) Tak wygląda English sausage na surowo. I - w co trudno uwierzyć - każdy taki wianuszek smakuje inaczej!

 

O kiełbasie śpiewają nie tylko Polacy. Amerykański zespół Tenacious D i... ""Kielbasa"".
sobota, 09 sierpnia 2008, kicior99

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki:
Komentarze
Gość: Randybvain, dsl-dp-81-140-114-58.in-addr.broadbandscope.com
2008/08/09 15:18:34
Uch, nie próbowałem, wolę już tosty z golden shredded....
-
2008/08/09 22:23:59
Zapomnałeś dodać, że wśród składników sosydżów jest mleko i mąka. Żeby się mięso ścięlo i nie rozpadło przy krojeniu tego Czegoś. Dla Anglika kiełbasa w której jest potencjalnie 100% mięsa jest zatrważająca, nie mówiąc już o tych drobinach tłuszczu, które Anglik widzi i boi się bo to przecież pierwszy stopień otyłości. Już woli jak tłuszcz jest ale go nie widać, to całkiem inna sprawa. Dla Anglika salami jest za tłuste, ale "corned beef" nie.
Dla Anglika jedzenie SUROWYch malin jest obrzydliwe Spotkałam się już kilka razy z oburzonymi spojrzeniami, choć próbowałam pytać co jeśli posypię np. lody malinami? LODY? MALINAMI?? :D Tuż przy mnie, wyciągali maliny z miseczki, wąchali podejżliwie i zaglądali w "dupkę".
Polacy chodzą na grzyby? Do lasu? Jak? Jedzą karpie? Przecież to nie żyje w morzu! Jeden gość z Leicester nie mógł zrozumieć dlaczego robię ciasto skoro nikt nie ma urodzin?

Ah, pytali się też co my robimy z frankfurterkami. Gotować kiełbaskę? W wodzie? Polskie parówki mają PLASTIK? To jak się je smaży??

...zapraszam do mnie... blog-kokain.blog.onet.pl

-
2008/08/10 07:25:33
Fajnie napisane ale... w kilku punktach się nie zgadzam. Po pierwsze nie ma kiełbasy robionej tylko z mięsa. Kiedyś sporo jeździłem m. in. po ubojniach i zakładach mięsnych (przez jakiś czas obrabiałem tę działkę w gazecie) i obecność różnych rzeczyw kiełbasie wcale mnie nie dziwi. Nie napisze jakich - by nie psuć apetytu. Przekonanie jakoby polska kiełbasa była wyłącznie z mięsa to mit i legenda... dobrze jak jest w70 proc.
Co do malin - nie wiem, jadłem surowe wraz a Anglikami. Natomiast podobny stosunek zauwazyłem do czarnej porzeczki. To smak w Anglii niezmiernie popularny,l soki, dżemy, owoce suszone do ciast... jednak na surowo się nie je, n ie można nawet kupić. Cała reszta - potwierdzam. jak czasem przyniosę do pracy ciasto własnego wypieku, to dziwią się, że mi się chciało...
-
2008/08/10 12:00:21
Najlepiej maja wegetarianie.Nie musza dociekac jakie sekretne dodatki nzawieraja kielbasy i inne wedliny.Dzisiejsza technologia pozwala zrobić z kilograma mięsa 2 kilogramy szynki.Dziekiwłasnie tym dodatkommiędzy innymi zelatyny i nadmiernej ilości soli.
A parówki jak sama nazwa wskazuje trzeba parowac a n ie smazyc.Ja tam gotuje zdejmujac przed te sztuczne i naturalne otoczki.Przynajmniej wygotuje sie ukryty tluszcz.
A z obecnych cienkich kielbas do jedzenia nadaje się tylko nowosadecka,własnie dzieki dodatkowi wspomnianego czosnku przypomina dawne kiełbasy wiejskie.Zreszta ostatnio z uwagi na diete i tej nie jadam.
-
2008/08/10 12:15:14
Kolega - wegetarianin, chcąc obrzydzić swojej córce parówki (które ta bardzo lubiła) naopowiadał jej niestworzonych rzeczy - o tym że są z oczu itp :) W opowiadaniach o zawartości kiiełbasy i innych mięs "nie w kawałku" dominują miejskie legendy - tu w Anglii również :) Prawdą zaś jest, że w ostatnim czasie jakość brytyjskiej kiełbasy znacznie wzrosła, a nawet - wzorem francuskich win - zaczynają powstawać kontrolowane apelacje. To dobry znak, wskazujący na to, że unikalna w skali świata brytyjska kiełbasa otoczona będzie należytą kontrolą.
-
2008/08/11 22:56:58
Kurcze od patrzenia na zdjęcia się głodny zrobiłem a w lodówce przeciąg i pingwiny :) Co prawda nie jadłem angielskiej ale za to irlandzką kiełbasę na śniadanie i... jakoś nie mój gust. Wolę już krajowe wyroby.
-
Gość: , host2.dynamicg.pl
2008/08/18 15:41:39
Nigdy nie rozumialam tych wedrowek Polakow w UK do "polskich sklepow". Zawsze myslalam, ze jak sie jest w innym kraju to nalezy go odkrywac wszystkimi zmyslami. Bangers sa calkiem do rzeczy, zwlaszcza z HP Souce. A bangers & mash i jeszcze cebulka do tego smazona to arcydzielo.
-
2008/08/20 16:32:57
Ja też chyba jestem nietypową emigrantką, bo jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło tęsknić do czegokolwiek polskiego, łącznie z osławionym "polskim chlebem". Zaintrygowała mnie ta angielska kiełbasa. Chyba muszę spróbować, bo lubię nowości, choć generalnie za kiełbasą (jakąkolwiek) nie przepadam.
-
Gość: paniena, gateway.bradfordcollege.ac.uk
2008/08/21 18:17:25
'bangers' - to jest specjalny rodzaj 'wyrobu garmazeryjnego' ktory w 5% sklada sie z miesa wolowego a w reszcie z ... no wlasnie, z czego?
30% to woda, reszta - 65% to zmielone sciegna, tluszcz wolowy, skory wieprzowe, sol i dodatki pozwalajace nadac temu wszystkiemu smak i konsystencje zdatna do spozycia. Zwsze: czerowny barwnik plus inne srodki chemiczne (w formie proszku). Wyroby powyzej 30% miesa maja prawo byc nazywane przez producenta 'sausage'.

smacznego....

-
2008/08/28 17:45:47
a ja wlasnie zaczelam tesknic za polskim jedzonkiem...milo wiedziec, ze ktos o tym pisze...
-
2008/08/30 12:36:02
Mniej więcej z tego samego składają się polskie parówki :)
-
2008/08/31 13:37:27
Spróbowałam! Kiełbaski z Sussexu w jakimś dziwnym słodkawym sosie zawierającym rodzynki i smakującym tak jakoś... bożonarodzeniowo... Pierwsze kęsy - wrażenie całkiem pozytywne. Czym dalej w las, tym mniej się dało to jeść. Chyba jednak była to moja pierwsza i ostatnia przygoda z kiełbasą angielską:)
-
Gość: Iwona, 91.143.186.66
2008/10/31 15:47:39
A ja uwielbiam te kielbaski, na sniadanie irish, na obiad bangers and mash. Gotuje codziennie i codziennie co innego, angielskie jedzenie, wloskie, polskie, wegireskie, jamajskie, tajskie, hinduskie, chinskie itd..... Moja synowa (Angielka) bardzo lubi polskie jedzenie i zna nazwy po polsku; I really fancy golompki...
-
2009/10/23 21:33:09
lubie probowac nowosci, wiec i na tutejsze kielbaski sie raz skusilam (jak do tej pory - pierwszy i ostatni). zmeczylam jedna, reszta wyladowala w smieciach. raczej nie zanosi sie na kolejne proby z tutejsza kielbasa (szkocja). tu mozna bez problemu kupic tyle rozmaitych pysznych kielbas (francuskie, wloskie, hiszpanskie, nasze, czasem niemieckie bywaja jadalne).

Blog współpracuje z:


Rankingi bloga: Najlepsze Blogi

Ten blog poleca:
Brittabella
Funny East
Antoś i Emilka
Kamykowa rodzinka
Vierablu
Kokain
Zgryźliwy
Dublinia
Podróż na Południe
Eela
Prosto z lasu

Blog edytowany na licencji:
Teksty i fotografie autora udostępnione na licencji cc-by-sa-3.0. Można je dowolnie kopiować i modyfikować, publikując informacje o autorze i odnośnik do tej strony, za wyłączeniem zastosowań komercyjnych. Wszelkie modyfikacje tekstów i zdjęć także muszą być rozpowszechniane na tej samej licencji. W pozostałych przypadkach obowiązują licencje podane pod materiałami.


Blog ze stajni: