Blog > Komentarze do wpisu
Jak stałem się małym chłopcem

czyli nagły powrót do krainy dzieciństwa

Dawno nie byłem w sklepie z zabawkami. Wiek, o którym już Mickiewicz pisał w Dziadach (a imię jego...) i brak potomstwa spowodowały, że tego typu przybytki zniknęły z mojego życia prawdopodobnie na zawsze. Ostatnia moja zabawka w życiu to zestaw klocków LEGO, który przywiózł mi wujek ze zgniłego wówczas Zachodu - miałem wtedy chyba dziewięć lat.
O tym, że jednak coś straciłem, przekonałem się podczas tegorocznego urlopu na Wyspie Wight. Po drodze z Shanklin do Newport zauważyłem nagłą zmianę widoku za oknem, niesamowite poruszenie, wreszcie jakieś małe obiekty, niemożliwe do zidentyfikowania z piętra double deckera. Wysiadłem więc obadać, co to za dziwo. Okazało się, że to model wioski wykonany mniej więcej w skali 1:75. Z reguły nie przepadam za atrakcjami stworzonymi wyłącznie po to, aby bawić turystów, z reguły są robione na siłę i rzadko w związku z miejscem w którym są, a już na pewno je szpecą.
Tu było inaczej. Wejście niedrogie, 3.30 od łebka. Z początku bałem się, że znajdę się sam w tłumie dzieciaków ale szybko okazało się, że najbardziej ta wioska podoba się... dorosłym, ich jest tu również najwięcej. Ze zdziwieniem zauważyłem, że zwiedza się tu zupełnie inaczej niż przeciętne muzeum czy wystawę. Poszczególne eksponaty nierzadko wywołują zadumę, a nawet nostalgię.
Może ktoś się kłócić,. ale uważam, że taka ekspresowa wycieczka w świat dzieciństwa może dać człowiekowi więcej, niż całodzienne łażenie po British Museum. Po pierwsze, nie wstydzimy się swych reakcji. Nie liczy sie wiek, płeć, a jedynie to, co uda się wskrzecić w pamięci. Niczym proustowską magdalenkę chłonąłem łapczywie kolejne obiekty: kolejkę, drużyny piłkarskie ropzgrywające na zawsze swój najważniejszy mecz, samochodziki dostawcze... Gdzieś kołatało mi się po głowie, że ktoś już to opisał. Jasne, podobnie zachwycał się stary Rzecki w Lalce, kiedy po zamknięciu sklepu rozstawiał zabawki i wzruszony zagłębiał się w nierzeczywisty (dziś powiedzielibyśmy wirtualny) świat. Zawsze najbardziej lubiłem ten fragment książki i nigdy nie przypuszczałem, że przypadnie mi on również w udziale. Tyle tylko, że nie wolno było dotykać eksponatów - i tu zostałem ściągnięty z powrotem na ziemię.
Anglicy nie lubią uzewnętrzniać swych uczuć. A i u nich widziałem na twarzy rozmarzenie, jakąś bliżej niewysłowioną tęsknotę. Bo przecież każdy był dzieckiem, a świat dzieci jest taki sam, niezależnie pod jaką szerokością geograficzną.

99zamek

Takich zamków dziś już nikt nie buduje...

99boisko

Ten mecz nigdy się nie skończy. Wyniku nie znam.

99bonsai

W miniaturowej dżungli.

99kolejka1

Proszę bilety do kontroli!

wtorek, 02 września 2008, kicior99

Polecane wpisy

  • Mały eksperyment

    czyli wrażenia z Glastonbury Miejsce niemal święte dla Anglików. Tu rzekomo miał bywać - i zginąć król Artur, tu utworzono najstarszy zakon w Anglii, powstały w

  • Lato z detektywem

    czyli co nieco o angielskich kryminałach Czy umiecie wymienić choćby jednego polskiego policjanta znanego nie tyle z łapania rzeczywistych przestępców ile posta

  • Muzyczny potop

    czyli w jaskini popkulturowego lwa O tym, że jestem radiowcem - maniakiem, wiedzą chyba wszyscy. Radio jest największą, częściowo odwzajemnioną miłością mojego

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/09/02 17:48:25
Cacko warte stania sie małym dzieckiem .
-
Gość: obrobka_skrawaniem, *.eranet.pl
2008/09/02 21:11:33
Czy to na pierwszym zdjeciu nie jest kosciolem (na planie krzyza)?
Fajnie, ze Twoj blog znow zyje.
-
2008/09/02 22:18:45
Byłam w podobnej w Bekonscot. Rzeczywiście, niesamowita frajda nie tylko dla dzieci. :)
-
Gość: www.dublinia.blog.interia.pl, *.b-ras2.srl.dublin.eircom.net
2008/09/03 12:01:46
Nie zabijajmy dziecka w sobie!!! Moim zdaniem trzeba zachowac te dziecieca wrazliwosc, umiejetnosc zabawy i cieszenia sie bzdurami, kreatywnosc i nawet pewna naiwnosc. Mialam to szczescie ze moj brat jest mlodszy o 12 lat wiec moglam bezkarnie jako dorosla osoba bawic sie lego i ogladac filmy Disneya (niby ze z nim... : ) a teraz zdarza mi sie wariowac w wesolym miasteczku czy z kolegami z pracy gonic sie i chowac w hotelu... ostatnio jeden z nich (facet 35 lat, manager, pelan powaga) schowal sie w pralni w takiej wielkiej pralce... Doroslosc jest wspaniala ale z odrobina dzieciecego zachwytu i szalenstwa... pozdrawiam
-
Gość: arletka, *.telpol.net.pl
2008/09/03 21:39:39
Świetna strona :) bardzo fajnie się czyta i te zdjecia do tego.. :) gratuluje pomysłu :) aż chce się na wyspy wrócić :)

Najlepsze Blogi
Blog edytowany na licencji:
Teksty i fotografie autora udostępnione na licencji cc-by-sa-3.0. Można je dowolnie kopiować i modyfikować, publikując informacje o autorze i odnośnik do tej strony, za wyłączeniem zastosowań komercyjnych. Wszelkie modyfikacje tekstów i zdjęć także muszą być rozpowszechniane na tej samej licencji. W pozostałych przypadkach obowiązują licencje podane pod materiałami.
Google PageRank Checker

Blog ze stajni: