niedziela, 04 września 2011
Zaskakująca Anglia

Nudne i smutne - z wielu powodów - mam w tym roku lato. Ale mimo wszystko nie daję się zwariować, starając się znaleźć w tej ponurej rzeczywistości rzeczy, które śmieszą, zastanawiają, czasem zdumiewają...

1. Wszystkiego trzeba się uczyć

Nawet dwudziestoczterogodzinnego zegara. To co w całej Europie jest normą, tu dalej jest uważane za pewnego rodzaju dziwactwo. A Czasem trzeba przejść naprawdę szybkie szkolenie, np. na przystanku autobusowym...

DSCF1958

2. Grunt to bezpieczeństwo

Kwestie bezpieczeństwa są w Anglii posunięte niemal do absurdu. Oto typowa szkolna - a może przedszkolna - wycieczka, spotkana w Brockenhurst.

DSCF1934

3. Fałszywi przyjaciele

Nie chodzi tu (tym razem) o naturę Anglików a o zawiłości języka. Fałszywy przyjaciel - to zwrot, taki sam lub podobny, który ma inne znaczenie niż w innych językach. Patrz zdjęcie. Tak, byłem w środku :)

DSCF1952

niedziela, 27 września 2009
300 wpisów

czyli okolicznościowy konkursik

Jak ten czas leci... To już nie blog, to prawie książka. Po roku chciałem go zlikwidować, jednak okazał się potrzebny, tak bardzo potrzebny, że mimo półrocznej dziury we wpisach non stop utrzymywał się w pierwszej setce na bloxie. Radość moja jest ogromna, zwłaszcza, że wpisy do googli świadczą, że wstrzelił się idealnie w rynkową lukę, jaką jest brak dobrej pozycji o Anglii, będącej nie tylko przewodnikiem, ale również zbiorem esejów i ciekawostek. Zatem nie pozostaje mi nic innego, jak gorąco podziękować wszystkim, że nie daliście blogowi zginąć. A teraz, misiaczki, sprawdzimy, czego się nauczyliście :). Na wszystkie pytania odpowiedzi można znaleźć w blogu.

1. W skład angielskiego śniadania nie wchodzi
a) kiełbasa
b) fasolka
c) ser cheddar
full-english-vegan-breakfast-reduced

2. Przedstawiona na zdjęciu flaga, dla zmylenia wroga nieco zwinięta,  to barwy
a) Devonu
b) Kornwalii
c) Somersetu

dscf0595

3. Linie kolejowe Kornwalii i Devonu zostały zaprojektowane i w większości wybudowane przez:
a) George Stephensona
b) Isambarda Kingdom Brunela
c) Jamesa Watta
dscf0601

4. W północnek Kornwalii znajdują się ruiny zamku na wpół legendarnego średniowiecznego króla, znanego z licznych legend. Mowa o:
a) Królu Arturze
b) Wilhelmie Zdobywcy
c) Henryku VIII
dscf0285

5. Pies Baskerville'ów, wyjątkowo chamska bestia, bohater opowiadania Artura Conan Doyle'a, pochodzi z wrzosowiska Dartmoor w hrabstwie
a) Berkshire
b) Wiltshire
c) Devon
piesbaskervillow

6. Jeden z najbardziej kontrowersyjnych budynków w Anglii znajduje się w Londynie i nosi popularną nazwę (ale nie tę mało przyzwoitą:) :
a) meczet
b) strażnik
c) ogórek
London_15

7. Urwiste wybrzeże zachodniej Anglii zbudowane jest z:
a) granitu
b) łupków
c) wapienia
dscf0385


(fot. własne, pressroom.pulstv.pl, /thriftyliving.net/)

sobota, 05 września 2009
Rekordowy weekend

czyli brytyjskie "naj"

Brytyjczycy uwielbiają rekordy. Chyba nie bez powodu najsłynniejsza księga powstała na sąsiedniej wyspie, czego Anglicy do dziś nie mogą wybaczyć Irlandczykom. Jesień, czas żniw, zbiorów, to okres, w którym urządzane są wystawy warzyw - olbrzymów, przyciągające tłumy. Nie ukrywajmy, w tym przypadku pomaga nieco człowiek, zwłaszcza, że wyniki traktowane są tu ze śmiertelną powagą. Rzućmy okiem na kilka brytyjskich rekordów przyrodniczych.

Warzywa

Największą sensację wzbudza dynia - olbrzym, wyhodowana przez braci bliźniaków Iana i Stuarta Pattonów z New Forest w hrabstwie Hampshire. Dynia ważyła 509,8 kg. Do amerykańskiego rekordu 750 kg jeszcze jej trochę brakuje.

Kilka innych rekordów:

23.6 kg burak - Ian Neale (2001)
24.5 kg kalafior - Alan Hattersley (1999)
12.25 kg ogórek - Alfred J Cobb (2003)
7.71 kg por - Fred Charlton (2002)
7.26 kg cebula - Mel Ednie (1994)

wPumpkinRecord9.jpg.display

Bracia Patton ze swoją rekordową dynią. (fot. The Salisbury Times)

Szczupak
Złapany w Walii przez Roya Lewisa w r. 1992 jest do tej pory największą rybą tego gatunku, złowioną na Wyspach Brytyjskich. Złapano ją w jeziorze Llandegfedd, ryba ważyła 21.1 kg.

pike1
Taaaka ryba! (fot www.pacgb.co.uk)

Królik
Do królikow ten blog ma szczęście, zdjęcie królika-olbrzyma jest najczęściej oglądaną fotografią. A przecież on wcale nie jest największy! Obecny rekordzista mierzy 81.5 centymetra, ma 2 lata i przejada tygodniowo 60 funtow - mniej więcej tyle, co ja.

bunny
Rekordowy królik i jego nieco krótszy kolega. (fot: http://www.dailymail.co.uk)

sobota, 08 sierpnia 2009
Wywijanie kotem

czyli zwierzęca Anglia

Wracam do weekendowych ciekawostek. Dziś garść idiomów dotyczących zwierząt. Jest tego sporo, niektóre podobne do naszych (jak na przykład o schodzeniu na psy) ale jest też garść bardzo oryginalnych, najczęściej o nieznanym pochodzeniu. Zobaczmy więc, jak na Wyspach traktuje się zwierzęta..

.
Wywijanie kotem zabronione

Nie ma tu miejsca na wywijanie kotem - there's no room to swing a cat. Tak powiemy  o ciasnym pomieszczeniu, klitce. Nie oznacza to, że w większym pokoju macha się kotem na wszystkie strony. Angielskie futrzaki są rozpieszczone do granic możliwości i na takie traktowanie zapewne by sobie nie pzowoliły.

Usta konia
To wbrew pozorom ważny organ, bo usłyszeć coś prosto z ust konia (straight from the horse's mouth) - to usłyszeć wiadomość z bardzo pewnych źródeł, najczęściej od osoby głęboko zorientowanej w problemie. I tak, jak dowiedziałem się, że nie wylecę z pracy, koniem był mój szef, bo to od niego się dowiedziałem i to w sumie on zadecydował.

Odzieranie kota ze skóry
Jest wiele sposobów, by to zrobić - there's more than one way to skin a cat. Mówiąc tak, Anglicy mają po prostu na myśli, że jakąś rzecz da się zrobią na wiele sposobów. Ale dlaczego od razu odzierać kota? Nie wiadomo.

Powrót krowy

Można powtarzać coś tak długo, aż krowy wrócą do domu - till the cows come home. Oznacza to po prostu długą czynność, najczęściej nie przynoszącą żadnego efektu. U nas mówi się o us...nej śmierci, Anglicy wolą skojarzenia bardziej rolnicze.

Kacza d...pa

Jedno z najciekawszych powiedzeń, jakie spotkałem w Anglii, popularne w Somersecie - ins, outs and the duck's arse. Tak mówi się złośliwie o osobach, którzy znają coś w tę i wewtę i najczęściej z tego powodu są przemądrzałe. Przy okazji proszę bez dodatkowych skojarzeń...

no-room-to-swing-a-cat-58121

Wywijanie kotem jest nawet dźwignią handlu pomieszczeniami... (fot. http://www.yourlocalweb.co.uk)

sobota, 02 sierpnia 2008
Na plaży fajnie jest

czyli weekendowy wypad

 

Przyzwyczajony do pięknych bałtyckich plaż piaszczystych, w tak morskim kraju jak Wielka Brytania przeżywam prawdziwe katusze. Oto kilka obrazków z niedawnego wypadu nad morze, ściślej do Budleigh Salterton niedaleko Exmouth (nad Kanałem La Manche)

Budleigh2

To naprawdę nie Sahara a cywilizowany kraj i to wcale nie na obrzezach Europy...

 

PICT0014

... co widać na załączonym obrazku. >Pustynia się skończyła.

 

Budleigh Salterton10

Przy odrobinioe szczęścia można znaleźć inny widoczek wysokogórski. Mimo że to jakieś pięć metrów od morza...

 

PICT0020

Niestety, plaża średnio nadawała się do użytku. To srerbro to nie piasek, a otoczaki (ang. pebles). Rozłożyć się na czymś takim graniczy z torturą, a mimo to chętnych nie brakuje.

PICT0054

Mimo wszystko najciekawszy punkt wycieczki...

sobota, 02 lutego 2008
Angielski duch

czyli dlaczego chyba nie napiszę "brytyjskiej" powieści

Pamiętacie taką reklamę: Robert Makłowicz stoi na przystanku w strugach deszczu, po czym z prawej podjeżdża czerwony piętrowy autobus... Dla jednych kwintesencja angielskości, dla innych totalny kicz.
Mam pomysł na pewną powieść, osadzoną w brytyjskich realiach. Zastanawiałem się więc, jak nadać jej właśnie tego brytyjskiego klimatu, co wprowadzić, aby Czytelnik poczuł się jak na Wyspach. Oto co mi wyszło:

1. Angielska TV
Zastanawiał sie nerwowo, jaki to mógł być dzień i co sie wtedy szczególnego działo. Telawizja! właśnie, co wtedy leciało? Jakiś film z lat siedemdziesiątych... Jak zwykle zresztą, nowszych nie pokazują. Konwój? Nie, chyba "Co ludzie powiedzą". Ale który odcinek? Ten sam powtarzali ostatnio chyba cztery razy, tą drogą do nieczego nie dojdzie... Reportaż o borsukach na BBC2? Widział go chyba ze trzy razy. Nie, trzeba chyba iść innym tropem...



2. Lunch
Idąc zatłoczonym High Streetem, Roman zastanawiał się, gdzie zjeść lunch tak, aby nabawić się możliwie najmniej kłopotów żołądkowych. Czyste konto nie wchodziło raczej w grę. Dorsz czy łupacz? Frytki z octem czy tylko z solą? Pochłonięty tym pasjonującym problemem nie zauważył, jak z bocznej uliczki wyjechał trzykołowy samochód i zmierzał w jego stronę...


3. Komunikacja
Zbiegając po schodkach do jasno oświetlonego tunelu na dworcu Bristol Temple Meads popatrzył na zegarek. Trzy munuty, zdąży. Niemial biegnąc rozglądał się za koszem na śmieci by wrzucić opakowanie po kanapkach, które wciąż trzymał w ręce, ale bezskutecznie. Kosze zlikwidowano w ramach walki z terroryzmem. Wpadł na peron - pociąg jeszcze stał. Uff, zdąży.
Usiadł ze swej ulubionej strony, dającej możliwość oglądania zamglonych wzgórz Quantock, wyjął zmięty egzemplarz "Daily Mail" i skupił się na artykule o szalejącej imigracji. "Jeszcze dwa lata, a na Wyspie nie będzie miejsca dla Anglików" - grzmiała gazeta. Odruchowo popatrzył obok - było wolne, Anglik może usiąść, czemu nie... Po jakimś czasie zauważył, że pociąg jeszcze stoi na peronie. Po chwili usłyszał z głosnika: "Przepraszamy, pociąg odjedzie dziś z dwudziestominutowym opóźnieniem ze względu na spóźnienie konduktora..." Z angielską flegmą wybełkotał kilka przekleństw i odłożył swe plany ad acta.

I trochę prawdziwej angielskiej nostalgii - Ralph Mc Tell
niedziela, 20 stycznia 2008
Ostatnie słowa

czyli weekend na nieco smutno

Jedną z (immanentnych - jakby powiedziała moja pani od filozofii) cech bloga tematycznego jest to, że opisując świat pod pewnym kątem autor w tym wszystkim nie odchodzi od własnych nastrojów i przemyśleń. Dlatego dziś będzie trochę mrocznie.

Niestety, umieram także ponad stan... - Oscar Wilde, poeta i skandalista brytyjski - mino własnej woli


Wychodzę na dwór, może to trochę potrwać... - Robert Scott, angielski polarnik, na kilka minut przed śmiercią


W imię Jezusa i Kościoła jestem gotów na spotkanie ze śmiercią... - Thomas Beckett, arcybiskup Canterbury


Nie! - Aleksander Bell, Szkot mieszkający w USA, wynalazca telefonu


Weżcie te tabletki. Już nie będą mi potrzebne - Lewis Carroll, autor "Alicji w krainie czarów"


O Boże! Co się stało? - księżna Diana podczas wypadku w Paryżu


Niech Bóg będzie z tobą, Hardy - admirał Horatio Nelson

 

I tradycyjna już piosenka na weekend. W klimacie.
sobota, 12 stycznia 2008
Jak z Anglikiem o kolorach

czyli weekendowa barwna Wyspa

Kolor to kolor. A jednak... Czasem nazwy kolorów oznaczają co innego dla różnych ludzi i wtedy o nieporozumienie nietrudno. Wystarczy wziąć pierwszy lepszy słownik. Purple to purpurowy... A nastepnie wpisaą to samo do wyszukiwarki grafiki. Otrzymamy coś takiego... Ależ to fiolet! Wyrzykniecie pewnie. My to nazywamy istotnie fioletem. jednak wpisanie "violet" przyniesie nam coś podobnego... taki język, tacy ludzie. Nic więcej nie napiszę, bo jestem lekkim daltonistą.

A oto garść angielskich "kolorowych" wyrażeń i zwrotów, Okazuje się, ze o kolorach myślą inaczej niż my...

He has green fingers (thumb) - "on zielone palce (kciuk)" czyli wszystko co zasadzi, rośnie mu jak szalone, talent ogrodniczy.

Shee sees pink elephants - "ona widzi różowe słonie" - to kuzyni białych myszek. Tacy widziani po pół litra na pusty żołądek. A jeśli już myszki - to koniecznie niebieskie. Popularna delira.

Red letter day - dzień pisany czerwonymi literami - niezwukle szczęśliwy. Liczę na to, że już najbliższa sobota będzie takim red letter day, na razie nieźle się zapowiada.

They turn the air blue
- "powietrze wokół nich niebieszczeje" - klną jak cały warsztat szewski. To mój "kolorowy" faworyt.

I shall roll out the red carpet. - "roztoczę czerwony dywan" - przyjmę z honorami, z szacunkiem i atencją, "chlebem i solą". Już niedługo, za siedem dni i cztery godziny...

It happened out of the blue - "to zdarzyło się niespodziewanie" - trudno przetłumaczyć, dosłownie: z niebieskiego. Po prostu z niczego, czasem jak grom z jasnego nieba. Gdzieniegdzie w Polsce mówi się "z babci renty" Tyż piknie.

outoftheblue2

greenfingers

Kolorowy efekt zielobnych palców (www.dorsetforyou.com). Tak to wygląda niedaleko mnie, w sąsiednim hrabstwie Dorset.

 

I jeszcze kolorowa piosenka - tym razem amerykańska, ale popularna w Anglii.
niedziela, 06 stycznia 2008
A imię jego...

czyli weekendowy przeglad imion

Jakie imię dać dziecku? To pytanie elektryzuje wszystkich rodziców na świecie, czy to nad Wisłą czy Tamizą. Niedawno Anglię przeszyła wiadomość, że imię Mohammad awansowało na drugie miejsce najczęstszych imion nadawanych chłopcom - moda okazała się krótkoterminowa. Brytyjska konserwa, jak widać, dotyczy również imion. Oto statystyki za ubiegły rok:

Dziewczynki
Moda na imiona dziewczęce wywiera o wiele wiekszy wpływ na ich nadawanie niż u chłopców, a liczy się wszystko, zwłaszcza bohaterowie seriali. Przetasowania są ogromne, a pierwsza siódemka wygląda następująco: (na zdjeciu jedyna znana mi Olivia - Olivia Newton - John)

Grace
 
Ruby
 
Emily
 
Olivia 
 
Jessica

Sophie
 
Cloe
 
W odwrocie są: Elisabeth (36), Alice (46), Anna (58, u nas na czele), Eve (76), Julia (89), Mary (poza pierwsdzą setką).

Chłopcy:
Tu mniej sensacyjnie. Mohammad nie dał rady Jackom, Henrym czy Davidom. Mnie z całego wykazu najbardziej podobało się imię z miejsca dziesiątego - Alfie.  (Na zdjeciu popularny polityk brytyjski jack Straw)

Jack
 
Thomas
 
Olivier
 
Joshua
 
Harry
 
Charlie
 
Daniel

Wielcy przegrani: Jamie (37), Oscar (39), Michael (46), David (64), Robert (84 i mi smutno), Christopher (90), Andrew (98), Peter, Paul (poza pierwszą setką)

 HarryPotterL_468x456

Popularny bohater filmowy potrafi przywrocić śwetność nieco zapomnianemu  imieniu. 

 

Piosenka na weekend - znowu Olivia!!!  Travolta będzie zazdrościł - Jonn dopiero na 74 miejscu. 
 
 

A to jedno z podstawowych pytań - prawie tak samo zasadniczych jak "To be or not to be".  
sobota, 29 grudnia 2007
Był rok...

czyli 2007 widziany z Wyspy

Powszechny zakaz palenia

Obowiązuje od pierwszego lipca i Anglicy z wolna się do niego przyzwyczajają. Kierując się po zapachach można pomylić pub z perfumerią... Jednak amatorzy dymka nie rezygnują łatwo ze swych upodobań, w sadach odbywa się kilka procesów w których niepogodzeni z ustawą próbują walczyć o prawa palących.

Sherlock_Holmes,_No_Smoking

Anglia za burtą Mistrzostw Europy!

Kto by pomyślał że Wyspiarze nie wejdą do finałów? nawet krytycznie nastawieni do swej reprezentacji Wyspiarze długo w to nie mogli uwierzyć. Płaczą i liczą straty. Nie tylko w piłce, w rugby tez im niespecjalnie idzie. Przegrali puchar świata i to z odwiecznymi rywalami - Francją,

croatia

Politycy przypomnieli sobie o emigracji

Co prawda tylko z okazji wyborów, ale lepsze to niż nic. Zwłaszcza że dwa lata temu, kiedy emigracja przybierała na sile, pies z kulawą nogą się nami nie zainteresował. Zdecydowanie wygrali ci, którzy wyszli nam naprzeciw. Zobaczymy co wyjdzie z ich obietnic. Pewnie niewiele, bo na przykład aby wprowadzić abolicję potrzebna jest zmiana konstytucji.

wybory-600
Przekształcenia na angielskiej kolei

Dawno nie podróżowało sie po wyspie tak ciężko jak od dziewiątego grudnia. Kilka czołowych spółek straciło koncesje na przewozy (Silverlink, Central Trains, częściowo Virgin) co zaowocowało niezłym bałaganem, rewolucją w rozkładzie jazdy i masą przesiadek. Gdyby nie to, że ten blog czyta młodzież, napisałbym, że zrobił się nielichy pieprznik... Nie róbcie z Anglii drugich Włoch!

ctrain

Paluszki nie dla dzieci

Można to nazwać ewenementem na skalę ogólnoświatową. Od tego roku w telewizji nie wolno przed dziewiątą wieczorem reklamować niezdrowego jedzenia - chipsów, napojów gazowanych, a nawet paluszków rybnych. Anglia dalej tyje, choć rząd wydał zdecydowaną walkę grubasom. Doszło nawet do tego, że matce próbowano odebrać zbyt tłuste dziecko (Craig - na zdjęciu), stwierdzając braki wychowawcze. Na szczęście skończyło sie szczęśliwie - chłopczyk (????) został z mamą.

connor13

Przełom w emigracji?

W tym roku - według nieoficjalnych jeszcze danych - liczba emigrantów po raz pierwszy od kilku lat była niższa niż w roku poprzednim. Niby mało ale jednak... A na Wyspie dochodzi do coraz częstszych wypadków zadrażnień i agresji Brytyjczyków przeciw Polakom i na odwrót. Co wrażliwsi decydują sie na powrót.

hydraulik

Powrót Spice Girls

Wydarzenie to średnie ale... na zdjęciach same chłopy, przydadzą sie jakieś ładne buzie, poza tym w tym nawale złych wiadomości jedna nienajgorsza. Najlepsza też nie, zwłaszcza dla wrażliwych uszu. Będą nam miłościwie wyć dalej. Anglicy przywykli.

spicegirls

(fot. Aftonbladet, wikipedia, England On rail, Polityka, daily mail)

 
1 , 2 , 3 , 4
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
Ulubione

Najlepsze Blogi
Blog edytowany na licencji:
Teksty i fotografie autora udostępnione na licencji cc-by-sa-3.0. Można je dowolnie kopiować i modyfikować, publikując informacje o autorze i odnośnik do tej strony, za wyłączeniem zastosowań komercyjnych. Wszelkie modyfikacje tekstów i zdjęć także muszą być rozpowszechniane na tej samej licencji. W pozostałych przypadkach obowiązują licencje podane pod materiałami.
Google PageRank Checker

Blog ze stajni: